Aktualności

fot. Daniel Bednarz / Instytut Książki
06.09.2023

Pierwszy dzień Festiwalu Literackiego „Literatura buduje świat” na Forum Ekonomicznym w Karpaczu za nami [relacja i zdjęcia]

Wczoraj w ramach Festiwalu Literackiego „Literatura buduje świat” odbyła się dyskusja pt. „Koniec świata chrześcijańskiego? – Europa w obliczu zmiany paradygmatu”. Wzięli w niej udział prof. Zbigniew Stawrowski, muzyk i wokalista Robert Friedrich (Litza), litewski polityk Surplys Giedrius Seimas, a spotkanie poprowadził dyrektor Instytutu Książki Dariusz Jaworski.

Punktem wyjścia panelu była głośna teza o końcu świata chrześcijańskiego, którą postawiła Chantal Delsol. Dariusz Jaworski postawił na wstępie pytanie, jak ów koniec świata chrześcijańskiego wygląda i czy rzeczywiście jesteśmy jego świadkami.

Prof. Stawrowski podjął się krótkiego streszczenia książki, tłumacząc perspektywę autorki i zaznaczając na wstępie, że przez chrześcijaństwo Delsol nie rozumie wyłącznie religii, lecz raczej całą kulturę Zachodu. „Szesnaście wieków minęło i Chantal Delsol mówi: ta postać świata zniknęła, jej już nie ma, a jeżeli jest, to w agonii” – powiedział dyrektor Instytutu Myśli Józefa Tischnera. Chrześcijaństwo za sprawą inwersji podporządkowało sobie świat starożytnego Rzymu, teraz zaś dokonała się inwersja inwersji. Czy to znaczy, że do czego powróciliśmy, czy też tworzy się nowa jakość? Według Delsol zniszczenie świata chrześcijańskiego nie oznacza próżni i świata nihilizmu. Co ją wypełnia? Neopogaństwo. Zdaniem Delsol w dzisiejszym świecie możemy odnaleźć odbicie świata pogańskiego. Prof. Stawrowski uznał opis Delsol za trafny, choć jednostronny, także dlatego, że naznaczony francuską perspektywą. „Co pozostało chrześcijanom? Pokorna, cierpliwa miłość bliźniego, osobiste świadectwo. Chrześcijaństwo przetrwa, ale świat kultury chrześcijańskiej odszedł na zawsze” – podsumował rozważania Delsol prof. Stawrowski.

Surplys Giedrius Seimas powiedział, że ludzie wierzący powinni zastanowić się nad pytaniem, które go niezwykle nurtuje, a mianowicie, czy czeka nas zwrot do libertarianizmu bądź racjonalizmu. „My, jako chrześcijanie, nie wiemy, czym na głębokim poziomie jest chrześcijaństwo, nie zgłębiamy myśli Josepha Ratzingera, Chantal Delsol czy Samuela Grega” – powiedział Seimas. Czy Kościół umiera? Sama wspólnota chrześcijańska jest podzielona, zmniejsza się autorytet księży i Kościoła, a Kościół często nie udziela już jednoznacznych odpowiedzi na kluczowe pytania. Czy Kościół czeka rola małego NGO-sa? „Kościół mierzył się z całymi wiekami wyzwań, przetrwał wieki prześladowań. Zarówno Polska, jak i Litwa są pewnymi bastionami czy też latarniami, które sprawią, że uda nam się ponownie zdefiniować spoiwo wiążące nas w świetle współczesnych wydarzeń i wyzwań”. Seimas określił się zarazem jako pesymistę i optymistę. Jego zdaniem dzięki wyzwaniom Kościół stanie się silniejszy.

Robert Friedrich, znany szerzej jako Litza, opowiadał o swojej osobistej historii wiary z perspektywy kerygmatu. „Depozyt wiary, który mieliśmy obowiązek przekazać jako rodzice, to coś, co istniało w Kościele pierwotnym do III wieku” – zauważył. Kościół na współczesną desakralizację, jak zauważył Litza, odpowiedział Soborem watykańskim II, odnawiając liturgię. „Potrzebowałem prawie trzydziestu lat we wspólnocie, żeby powoli uczyć się posłuszeństwa Kościołowi, biskupom, papieżowi. To są poważne problemy wewnątrz Kościoła. Świat sobie poradzi. Wszystko jest dobrze. Wrócimy do Boga, ci, których woła. (…) Przyjdzie czas, że nasza wiara zostanie sprawdzona” – dodał. Naszą przyszłością, zdaniem Litzy, jest cierpienie.

Prof. Stawrowski zauważył, że kultura jest przedłużeniem tego, kim jesteśmy. „Jesteśmy w stanie bardzo intensywnego kryzysu. Kultura zachodnia to nie tylko chrześcijaństwo. (…) Chrześcijaństwo ma w sobie piękny element, że błogosławi i  przyjmuje wszystko, co dobre, piękne i prawdziwe. To wszystko, co było wcześniej w tym pogańskim świecie dobre, piękne i prawdziwe, zostało wciągnięte i przetrawione przez chrześcijaństwo i znalazło wyraz w kulturze i sztuce” – stwierdził Stawrowski, wracając do źródeł naszej cywilizacji i filozoficznej myśli greckiej, w której kryje się głęboka, choć zupełnie inna od naszej, religijność. Kultura chrześcijańska rodzi się na zderzeniu dwóch objawień: wewnętrznego, które ma właśnie greckie źródła, i zewnętrznego, w Chrystusie.

„Nie chodzi o to, że współczesny świat staje się światem ateistycznym. Nie ma czegoś takiego, jak prawdziwy ateizm. Ale po prostu ludzie mówią: nie potrzebuję Boga. Na tym polega współczesne pogaństwo” – zauważył Dariusz Jaworski.

Prof. Stawrowski stwierdził, że chrześcijaństwo jest jedną z niewielu religii, która absolutnie akceptuje role rozumu. „Nie ma sprzeczności wiary i rozumu. Rzetelne myślenie jest formą pobożności. Pobożność myślenia to piękna kategoria. W dzisiejszych czasach bardzo nam brakuje rzetelnego myślenia. (…) Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Szanujmy rzeczywistość, nie zastępujmy jej swoimi wyobrażeniami” – spuentował dyrektor Instytutu Myśli Józefa Tischnera.

Pierwszy dzień imprezy zakończył się koncertem zespołu Luxtorpeda, jednej z czołowych grup rockowych w Polsce.

***

Festiwal Literacki „Literatura buduje świat” jest częścią XXXII Forum Ekonomicznego, które po raz czwarty odbywa się w Karpaczu. Organizatorem Festiwalu jest Instytut Książki.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.